Nie tracę cierpliwości w oswajaniu ale nadzję owszem. Kupuję książkę 'Ryżowce' Krzysztof Jabłoskiego. Od tego powinnam zacząć. Tam dowiaduję się, że ryżowiec by się oswoił musi być wyjęty z gniazda bardzo wcześnie i dokarmiony sztucznie przez człowieka. Moje ryżowce pochodzą z dużych hodowli i dawno się już połapały, że osobniki ich stada wyglądają inaczej niż ja. Szperam po necie i szukam sposobów na oswojenie starszych ryżowców i znajduję coś naprawdę przełomowego..oto efekt !
Chmurka ma podcięte lotki i oswaja się z chwili na chwilę coraz bardziej. To wprost nieprawdopodobne!
Właśnie zaczęła się pierzyć i jest na wpół łysa ale dla mnie to mały, włochaty cukiereczek. Lubi przesiadywać na ramieniu, skubać mi koszulkę lub ucho i bawić się włosami.
Staję się jej stadem :-)
Cudowne uczucie.
fajne ptaszki te ryżowce
OdpowiedzUsuńa ja je mam, tylko czy to nie brutalne(obcinanie lotek)? i czy im pózniej odrastają(lotki)?
OdpowiedzUsuń