Kulon i Kraska dostały nową klatkę. To był przemyślany zakup i bardzo trafny. Otwierany dach klatki i trzy pary drzwiczek bocznych dają mi wiele swobody w oswajaniu, pielęgnacji i hodowli ptaków. .
Gdy tylko para na dobre zadomowiła się w klatce, otworzyłam dach i ustawiłam na nich poprzeczny patyk. Dopiero po kilku dniach ptaki zdecydowały się na samodzielne loty - krótkie pętle dookoła pokoju. Latają rzadko i niepewnie, myślę, że jeszcze się boją, nie są wystarczająco oswojone z otoczeniem. Klatkę pozostawiam otwartą na większość dnia ale jak dotąd nie zwiększyła się im ochota na loty. Czekam, uwielbiam jak latają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz