.. są piękne, żywiołowe, inteligentne. Dążą do kontaktu z człowiekiem subtelnym ruchem i przyjaznym dźwiękiem.
Oswajam je od kiedy tylko otworzą oczy, jestem ich drugą mamą.
Moje ptaki są potomkami egzemplarzy wystawowych, są wpisane do obowiązkowego rejestru zwierząt w związku z art.64 ust.8 ustawy z dnia 16.04.2004 o ochronie przyrody. Młode ryżowce otrzymują zaświadczenia o urodzeniu w hodowli/niewoli.
czwartek, 9 lutego 2012
piątek, 6 stycznia 2012
Patapon rośnie.
Patapon rośnie i poznaje otoczenie.W jego wychowanie zaangażowani są wszyscy domownicy. W dalszym ciągu mieszka jednak z Chmurką i Pingiem. Czekamy, aż nauczy się samodzielnie jeść. Czekamy niecierpliwie, ponieważ z każdym dniem Patapon staje się bardziej płochliwy, przejmuje zachowania od dzikiego, niezależnego ojca-Pingusia.
czwartek, 5 stycznia 2012
Patapon wychodzi z gniazda
niedziela, 1 stycznia 2012
Młody ryżowiec
Wykluty 12 grudnia, pierworodny Chmurki i Pinga został nazwany Patapon. Dzisiaj kończy 3 tygodnie.
Wyciągam go z budki kilka razy dziennie, oswajam z moim głosem i dotykiem, czasami dokarmiam. Zawsze jednak, po krótkich pieszczotach oddaje go rodzicom. Nie mam możliwości odstawić go z gniazda całkowicie, co wiązałoby się wręcz z całodobową opieką. Ma nadzieję, że tymi półśrodkami uda mi się zaprzyjaźnić z nim/nią na dobre.
czwartek, 14 kwietnia 2011
czwartek, 30 grudnia 2010
Chmurka i Pinguś znowu razem
Najpierw pozwoliłam Chmurce przebywać na klatce Pinga z nim w środku. Po tygodniu wypuściłam Pinga z klatki by ptaki mogły razem przebywać na zewnątrz. Wtedy to właśnie udało mi się Pinga nauczyć dosiadać do Chmurki na moją rękę. Dzisiaj Para zamieszkała znowu razem, po czteromiesięcznej rozłące na oswajanie.
Uczłowieczoną Chmurkę samiec interesuje jednak tylko na chwilę, zaraz potem chce wracać za mój kołnierz gdzie ma ciepło i bezpiecznie. Często więc staje się wobec Pinga agresywna dziobiąc go z krzykiem gdzie popadnie, gryzie mu też palce. On znosi wszystko dzielnie odpierając ataki, najdelikatniej jak potrafi. Prawdziwy dżentelmen i złośliwa zołza.
Mam nadzieję, że odnajdą w sobie tą ptasią miłość i troskliwość jakimi darzyli się przed rozłąką.
wtorek, 28 grudnia 2010
Nowa klatka
Kulon i Kraska dostały nową klatkę. To był przemyślany zakup i bardzo trafny. Otwierany dach klatki i trzy pary drzwiczek bocznych dają mi wiele swobody w oswajaniu, pielęgnacji i hodowli ptaków. .
Gdy tylko para na dobre zadomowiła się w klatce, otworzyłam dach i ustawiłam na nich poprzeczny patyk. Dopiero po kilku dniach ptaki zdecydowały się na samodzielne loty - krótkie pętle dookoła pokoju. Latają rzadko i niepewnie, myślę, że jeszcze się boją, nie są wystarczająco oswojone z otoczeniem. Klatkę pozostawiam otwartą na większość dnia ale jak dotąd nie zwiększyła się im ochota na loty. Czekam, uwielbiam jak latają.
Gdy tylko para na dobre zadomowiła się w klatce, otworzyłam dach i ustawiłam na nich poprzeczny patyk. Dopiero po kilku dniach ptaki zdecydowały się na samodzielne loty - krótkie pętle dookoła pokoju. Latają rzadko i niepewnie, myślę, że jeszcze się boją, nie są wystarczająco oswojone z otoczeniem. Klatkę pozostawiam otwartą na większość dnia ale jak dotąd nie zwiększyła się im ochota na loty. Czekam, uwielbiam jak latają.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



